Ludzie uprawiają ćwiczenia siłowe z różnych powodów: jedni dla zdrowia, inni dla podwyższenia swojej samooceny, jeszcze inni w pogoni za medalami i nagrodami. Mamy różne motywacje, ale dotychczas sądziliśmy, że łączy nas podobny stosunek do życia. Być może tak nie jest.

Okazuje się, że im bardziej intensywnie ćwiczymy na siłowni, tym bardziej napędza nas strach przed śmiercią. Tak przynajmniej wynika z badań, prowadzonych pod kierunkiem prof. dr Wiesława Łukaszewskiego ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej (filia w Sopocie).

W KiF Sport piszemy od lat o różnych postawach wobec życia, ale o takich badaniach i takich wynikach jeszcze nie słyszeliśmy. A tymczasem kilka tygodni temu w Magazynie Gazety Wyborczej (22-23 marca 2014) ukazał się obszerny wywiad, przeprowadzony z prof. Łukaszewskim.

Cytuję: „Badaliśmy poziom lęku przed śmiercią u bigorektyków, czyli mężczyzn „pakujących” na siłowni. Ich wskaźniki lęku są znacząco wyższe niż u tych, którzy nie ćwiczą tak intensywnie. Pamiętajmy jednak, że redukcja lęku egzystencjalnego, choć jest motywem ważnym, nie jest jedynym motywem skłaniającym do dbałości o ciało (…). Histerycznie odcinamy się od zwierzęcej strony naszej natury. Kiedy aktywizowaliśmy badanym skojarzenia ze zwierzęcością, to nasilały się u nich niepokoje egzystencjalne. Wzrastał u nich lęk przed samotnością czy przed śmiercią. Ludzie nie chcą być zwierzęcy, chcą mieć boski wygląd…”

Dla czytelników KiF Sport są to sprawy oczywiste, ale czy te same cechy miał na myśli profesor Łukaszewski, wygłaszając powyższą opinię?

Granice nasilenia lęku

Badania trwały ponad rok i objęto nimi trzy grupy ćwiczących w wieku od 30 do 40 lat. Najstarszy z badanych mężczyzn miał 43 lata. Pierwsza grupa liczyła 97 osób, druga 84 osoby i trzecia 68 osób. W ciągu roku w każdej grupie przeprowadzono, w odstępach kilkumiesięcznych, cztery pomiary. Badania były prowadzone przed albo po treningu. Pierwsze badanie objęło osoby początkujące, ćwiczące od kilku tygodni. Badacze zakładali, że u początkujących lęk egzystencjalny jest bardziej nasilony.

To założenie się potwierdziło. Gdy po roku zadawano te same pytania tym samym osobom, poziom ich lęku egzystencjalnego był niższy.

Prowadząc te badania, pytano również o to, jak oceniają intensywność swoich ćwiczeń. Okazało się, że ćwiczący intensywnie mieli znacznie wyższy poziom lęku egzystencjalnego niż ci, którzy ćwiczyli „na luzie”. Badane grupy były dość liczne, więc te wyniki odzwierciedlają jakąś ogólną prawidłowość, dotyczącą nie tylko kulturystów, ale też osób w taki czy inny sposób dbających o swój wygląd.

Lękowe skojarzenia

Czy takim badaniom można ufać? Inaczej mówiąc: czy psycholodzy z Sopotu prowadzili swoje badania takimi metodami, jakie pozwalają na ich powtarzalność i porównywanie wyników?

Prof. Łukaszewski wyjaśnia, że badania były prowadzone dwiema metodami. Pierwszy sposób był prosty: zadawano ludziom pytanie, czy boją się śmierci. Drugi sposób był bardziej skomplikowany: stosowano skale skojarzeniowe. To znaczy podawano badanej osobie jakieś słowo i pytano, z jakim innym słowem jej się to kojarzy.

Ogólnie można powiedzieć, że im więcej „lękowych” skojarzeń, tym poziom strachu przed śmiercią u badanej osoby jest wyższy

Komentarze
Załaduj więcej podobnych artykułów
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Dla rozrywki

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Olej do świec – dobra jakość naftowego oleju

Kupując olej do świec czy lamp należy zadbać o jego odpowiednią jakość. Dobry produkt w tr…